Kompetencja przyszłości, której nie da się wygooglować

regulacja emocji u dzieci to przyszłość

Kiedy myślimy o przyszłości naszych dzieci, zwykle przychodzą nam do głowy języki obce, programowanie, może matematyka. To wszystko ważne. Jest jednak umiejętność, o której mówi się rzadziej, a która według badań wpływa na dorosłe życie dziecka równie mocno. To regulacja emocji u dzieci, czyli umiejętność radzenia sobie z własnymi emocjami.

Brzmi miękko? Zobaczcie, co mówią twarde dane.

Czego szukają pracodawcy

Światowe Forum Ekonomiczne co kilka lat pyta pracodawców na całym świecie, jakich umiejętności najbardziej potrzebują. W raporcie z 2025 roku opartym na odpowiedziach ponad tysiąca firm z 55 krajów, analityczne myślenie wskazało 69% pracodawców, a zaraz za nim znalazła się odporność, elastyczność i zwinność (67%).

Co kryje się pod tą „odpornością”? Umiejętność zachowania spokoju, gdy coś idzie nie tak. Podniesienie się po porażce. Przyjęcie zmiany bez paniki. Każda z tych rzeczy zaczyna się od tego samego: od umiejętności zauważenia, co się we mnie dzieje, i poradzenia sobie z tym.

Technologia zmienia się tak szybko, że nie wiemy, jakich narzędzi nasze dzieci będą używać za 20 lat. Wiemy za to, że będą musiały radzić sobie ze stresem, frustracją i ludźmi, z którymi się nie zgadzają. Tego nie da się wygooglować ani zlecić sztucznej inteligencji.

Co pokazało badanie, które śledziło dzieci przez 30 lat

Jedno z najbardziej znanych badań rozwojowych na świecie prowadzono w Nowej Zelandii. Naukowcy obserwowali około tysiąca dzieci od urodzenia aż do dorosłości. Sprawdzali między innymi, jak dzieci radzą sobie z samokontrolą: czy potrafią poczekać, opanować impuls, wytrwać przy zadaniu mimo frustracji.

Wynik był zaskakujący nawet dla badaczy. Samokontrola w dzieciństwie pozwalała przewidzieć zdrowie, finanse, problemy z uzależnieniami czy prawem w dorosłości, i to niezależnie od inteligencji dziecka i sytuacji materialnej rodziny.

Najważniejsze jest jednak coś innego. Badacze zauważyli też, że dzieci, u których samokontrola poprawiła się między dzieciństwem a wczesną dorosłością, osiągały lepsze wyniki w wieku 32 lat. To nie jest cecha, z którą się rodzimy albo nie. To umiejętność, której można się nauczyć.

Czy to naprawdę da się ćwiczyć?

Tak, i na to też są dowody. Duża analiza zebrała wyniki ponad dwustu programów rozwijających umiejętności emocjonalne i społeczne w szkołach, w których wzięło udział ponad 270 tysięcy uczniów. Dzieci uczestniczące w takich zajęciach lepiej radziły sobie z emocjami i relacjami, lepiej się zachowywały i miały lepsze wyniki w nauce.

Ta ostatnia informacja często zaskakuje rodziców. A przecież łatwo to zrozumieć: dziecko, które umie się uspokoić po kłótni na przerwie, może potem skupić się na lekcji. Dziecko, które nie wpada w panikę przy trudnym zadaniu, ma szansę je rozwiązać.

Dlaczego regulacja emocji u dzieci

Regulacja emocji nie polega na tym, żeby dziecko „było grzeczne” albo tłumiło złość. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, żeby dziecko:

Każda z tych umiejętności przyda się w szkole, na podwórku, w pierwszej pracy, w związku, w rodzicielstwie. To inwestycja, która procentuje przez całe życie.

Jak tego uczyć

Tej umiejętności nie da się przekazać w jednej rozmowie ani nauczyć z książki. Buduje się ją powoli, przez powtarzanie, w bezpiecznym miejscu, w którym wolno się pomylić. Trochę jak z jazdą na rowerze: najpierw z kimś, kto trzyma siodełko, potem coraz bardziej samodzielnie.

Najtrudniej ćwiczyć ją w domu w środku kłótni. Pisaliśmy o tym więcej we wpisie Kiedy dziecko wybucha złością — i dlaczego to nie jego wina (ani Twoja).

Dlatego w Przystani prowadzimy kameralne grupy dla dzieci 7–12 lat, w których krok po kroku uczymy się rozpoznawać emocje, rozumieć, skąd się biorą, i spokojnie sobie z nimi radzić. Prowadzi je Ramona, socjoterapeutka i trenerka umiejętności społecznych, która od lat towarzyszy dzieciom w oswajaniu emocji.

Jeśli temat emocji Waszego dziecka jest Wam bliski, napiszcie do nas. Chętnie porozmawiamy i podpowiemy, od czego zacząć. 🙂

Źródła: